Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kategorie Newsów ˇ GaleriaWtorek, Październik 23, 2018
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
FAQ
Download
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Dodaj newsa
portal katolicki
wyszukiwarka
Piotr Szczęch
Piotr Szczęch - j.angielski
Piotr Szczęch 1
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 7
Najnowszy Użytkownik: kasio
Na Forum
Najnowsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Najciekawsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Ostatnie Artykuły
Kim są dobrzy rodzic...
Człowiek podmiotem k...
Alkoholizm
kim jestem ja człowi...
Cyfowy świat mp3
Witamy
Kiedy chce się przeniknąć tajemnice życia, największym problemem jest oczywiście zauważenie znaków.
Człowiek podmiotem kulturotwórczym
Dodane przez killer dnia kwiecień 14 2011 16:07:49
„Drogi prowadzą zawsze do ludzi.”
Antoine de Sain -Exupery



Człowiek stworzony przez Boga nie jest ukończonym dziełem Mistrza. Stworzony jest wezwany do współtworzenia siebie. Bryła białego marmuru, kamień oderwany od głazów kamieniołomu szesnastowiecznej Carrary nie niósł od razu zachwytu piękności. Budził tylko nadzieję Michała Anioła, że ten blok białego kamienia stanie się kiedyś rzeźbą urzekającą wieki całe.
Kim zatem jestem ja-człowiek? Bryłą białego marmuru? Oto pytanie będące czymś więcej niż tylko wyrazem zwykłej ciekawości. Stawiając to pytanie każdego dnia, będziemy próbować dotrzeć do najgłębszego sedna naszego życia, naszego jestestwa. Jest ono prawdziwym uświadomieniem sobie naszego losu.
Żyjemy w świecie kruchym, na którym człowiek wyciska piętno swego człowieczeństwa; w cieniu wspaniałych osiągnięć nauki i techniki zarysowują się wojny
i bratobójcze walki, w których zatraca się żądny podboju człowiek. Oto paradoks ludzkiej doli. Kim zatem jest ów człowiek?
Chcąc mówić o człowieku, trzeba najpierw określić samo pojęcie „człowiek”.
Pismo Święte mówi nam iż człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga; zdolny do poznawania i miłowania swego Stwórcy; ustanowiony przez Niego panem wszystkich stworzeń ziemskich, aby rządził posługiwał, oddając chwałę Panu swemu-Bogu. Natomiast nauka teologii wskazuje i określa człowieka jako stworzonego na obraz i podobieństwo Stwórcy; od poczęcia jest przeznaczony do szczęścia wiecznego; obdarzony wolnością; swoją doskonałość osiąga w poszukiwaniu i umiłowaniu tego, co prawdziwe i dobre. Dalej w encyklice Redemtor hominis czytamy iż człowiek jest istotą powołaną do życia przez Boga, posiadającą świadomość swej godności i wielkości; obdarzoną rozumem i wolną wolą. Jest osobą niepowtarzalną, posiada uczucia i rozum. Ten fakt sprawia że jest on ponad światem innych stworzeń. Również Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje na kilka podstawowych cech człowieka, które go wyróżniają jako osobę nadrzędną. Mówi iż człowiek jest osobą wolną, obdarzoną rozumem, nie jest przedmiotem ale podmiotem. Z definicji filozoficznej natomiast wynika, że jest podmiotem tożsamym samym sobie i bytem pozostającym w relacji do drugiego. To byt który nie może żyć bez uprawiania siebie
i to tworzy ludzką egzystencje. Człowiek ów tworzy kulturę tzn: całokształt tego wszystkiego co wychodzi od niego, co produkuje, to również całokształt jego duchowego dorobku. To wyrażanie siebie na różne sposoby; fizyczny, psychiczny, duchowy, intelektualny. W wymiarze subiektywnym wyraża się wewnątrz w wymiarze obiektywnym na zewnątrz. O kulturowości człowieka świadczy to, że w akcie poznania przyswaja sobie zastany świat, przyrodę i ubogaca się treścią ujętej rzeczywistości. Aby ją tworzyć i ubogacać całym sobą, swoimi zdolnościami.
Wśród różnych określeń człowieka, można również spotkać sformułowanie- że człowiek jest to istota, która karmi się chlebem i wartościami takimi jak: prawda, piękno i dobro. Oznacza to, że dla naszego gatunku potrzeba prawdy czy piękna jest nie mniej ważne od potrzeby pokarmu, mieszkania czy snu. Światem człowieka jest nie tylko świat natury, lecz również czy może nawet przede wszystkim świat kultury. Nasze człowieczeństwo ujawnia się w sposób szczególny w tych sytuacjach gdy mimo ograniczenia wolności, wyczerpania czy głodu potrafimy niezmiennie wierzyć w piękno, szukać prawdy, dyskutować na temat ideałów moralnych. Potrzeba sensu i uporządkowanej hierarchii wartości ma decydujący wpływ na to czy nasze życie będzie wegetacją sflustrowanych istot, czy stanie się przygodą budowania fascynującego świata kultury. Uczestnictwo w tej przygodzie pozwala spojrzeć z innej perspektywy, na krępujące nas codzienne ograniczenia i braki. Łatwiej jest znosić zmęczenie czy głód wówczas gdy widzimy sens podejmowanych przez nas wysiłków. Nasza zaduma nad sensem życia i głębszą treścią codziennego wyścigu z czasem stanowi konieczny warunek postawy godnej człowieka. Kultury i sensu nie można tworzyć przy pomocy chaotycznych zrywów do których dorobi się po fakcie zgrabną ideologię. Wiedzieli o tym dobrze ci nasi rodacy, którzy w latach wojennej zawieruchy, uczestniczyli w tajnym nauczaniu. Mimo iż żyli w perspektywie aresztowań i łapanek, nie głosili filozofii zwątpienia i pesymizmu. Wśród zburzonego ich świata, w doświadczeniach ich własnych rodzinnych tragedii- spotykali się by poznawać prawdę, dyskutować o etyce i szczęści. To wtedy w dni wojny Władysław Tatarkiewicz pisał w płonącej Warszawie swój traktat „O szczęściu”. Potem zaś w dni powstania, kanałami wynosił rękopis z płonącego miasta. To w tamte dni uczestnicy kompletów prowadzonych przez Romana Ingardena przed wykładami wymieniali między sobą informacje o kolegach, którzy w ostatnie dni zginęli, zostali zatrzymani przez Gestapo, poszli do obozu. Po wymianie podobnych smutnych wieści, przystępując do wykładu Ingarden, na przekór starej rzymskiej zasadzie zwykł mawiać; „Najpierw filozofować potem żyć”. Jego powiedzenie było czymś więcej niż wyrazem efektownej przekory, mówiło ono iż nasze życie jest dopiero wtedy życiem godnym człowieka, kiedy dostrzegamy i cenimy wartości za które gotowi byśmy byli oddać samo życie. Jeśli wartości takich brak, jeśli panicznie drżymy o zachowanie naszej biologicznej egzystencji, może to stanowić niepokojącą oznakę iż duchowy chaos ogarną naszą psychikę, iż prywatna obsesja lęku panuje w nas nad troską o świat ludzkiej kultury.
Potrzebę budowania duchowego świata kultury rozumiał dobrze także wspomniany wcześniej Ingarden i jego uczniowie. Po latach napisał; „Gdy tylko umilkły armaty w 1939 roku, Niemcy rzucili się do niszczenia tego wszystkiego, co stanowiło nasz dorobek kulturowy, wiedzieli że istnienie świata kultury, stanowi o naszym istnieniu, jako odrębnego narodu, a my woleliśmy narażać się na więzienie; prześladowania niż zgodzić się na życie nieproduktywne, nie ludzkie”.
Wielkość człowieka przejawia się właśnie w tym, iż w sytuacjach największych zagrożeń, w doświadczeniu przegranych, potrafimy przezwyciężać apatię i gorycz, potrafimy szukać sensu i piękna na horyzoncie zaznaczonym przez absurd i ból. Wierni tradycji tych, którzy w ciemne dni tragedii narodowych nie pozwolili się ogarnąć łatwym zwątpieniem, mamy obecnie pielęgnować ich troskę o kulturę i wartości godne człowieka. W tym celu na krętych ścieżkach naszych niepowodzeń życiowych, musimy przeciwdziałać pokusie łatwej ucieczki w niewiarę i rozpacz. Nie możemy pozwolić by doznane rozczarowania zabiły w nas wiarę w piękno i skłoniły do zamknięcia w małym świadku spraw konkretnych lecz mało istotnych. Wielkich marzeń o prawdzie i sensie nie możemy zredukować do kolekcji zagranicznych etykietek, czy do zbioru fotosów filmowych jako szczytowego przejawu naszych zainteresowań intelektualnych. Ucieczka w maleńki świat stanowiłaby przerażający przejaw naszej kapitulacji. Rezygnacja jest bardzo łatwa a czasem nawet i drastyczna jeśli połączy się ją z pesymizmem i czrnowidztwem. Nie jest to jednak postawa obliczona na ludzki format. Można przecież symfonię Mozarta zastąpić w programie artystycznym piosenką „Wlazł kotek na płotek”. Można pełną bólu poezję romantyków zastąpić rymowankami przedszkolaków. Podobne namiastki stanowią smutne okaleczenie ludzkiej kultury i są wyrazem łatwej ucieczki w świat, który nie może zaspokoić ambicji i potrzeb naszego gatunku. Te namiastki tworzą jakby zaprzeczenie tego co nazywamy autentycznym skarbem kultury. Jednak są one obecne w najdrobniejszych szczegółach naszej codzienności.
W Nowym Jorku, w rejonie dworca centralnego na tle wieżowców Manhattanów można czasem ujrzeć obraz pełen kontrastów, o głębokiej treści. Wśród różnokolorowych neonów i sklepów porno wśród tłumu ulicznego, który towarzyszy zakupom, na tle wystaw, gdzie magnetowidy pokazują film ukazujący np. zapasy kobiet w błocie. Można często spotkać drobną japonkę sprzedającą żywe róże- kontrast tych dwóch światów jest tak szokujący. Świat biznesu, reklamy i zgiełku a w nim inny świat wznoszący autentyczne, naturalne piękno, które może przetrwać w każdych warunkach. Właśnie to piękno stanowi o prawdziwym człowieczeństwie- gdyż jest ono odbiciem piękna Stwórcy. Ten różnorodny świat jest miejscem spotkania człowieka z kulturą. W tym świecie człowiek jest podmiotem rozwoju kultury. Która staje się rzeczywistością pochodną od człowieka na drodze jego osobowych przeżyć i działań tak jednostkowych jak i społecznych (...). Dlatego prawdziwa kultura jest humanizacją tzn: donoszącą się do wnętrza człowieka, kształtująca go, formująca nowego człowieka poprzez dobór odpowiednich nauk. Dlatego człowiek wybierając kulturę, prowadzi grę, w której idzie o jego losy, która albo go rozwija, albo prowadzi do całkowitej degradacji.
Humanizacja, inaczej mówiąc rozwój człowieka dokonuje się we wszystkich dziedzinach rzeczywistości w której znajduje się człowiek. Chodzi przede wszystkim
o harmonijny rozwój w którym wszystkie sfery osobowości ludzkiej się przenikają. Kultura powinna rozwijać człowieka i to każdego człowieka w zakresie jego integralnego i pełnego człowieczeństwa. Zasadniczym celem kultury jest doskonalić byt ludzki. Prawdziwa kultura to wolność, wypływająca z głębi ducha, z jedności myśli, z bezinteresownej miłości. Bez wolności nie ma kultury. Gdyż autentyczna kultura nie narusza praw natury, ale je respektuje, a do wszystkich bytów odnosi się z poszanowaniem ich przyrodzonego dobra i na tym poszanowaniu wyrasta. Tylko tak może służyć człowiekowi. Człowiek natomiast uczestniczy w kulturze poprzez uprawę swego życia oraz uczestnictwo w nim przez służbę. Nie może być więc mowy o zniewoleniu, ponieważ nie byłoby można mówić wówczas o humaniźmie; „...kultura- czytamy w konstytucji soborowej Gaudium et spes- wypływa bezpośrednio z natury rozumnej i społecznej człowieka, potrzebuje ona nieustannie do swego rozwoju należytej wolności oraz prawowitej możności samodzielnego działania wedle własnych zasad.” Co więcej- przymus stoi w sprzeczności z kulturą, gdyż zaprzecza procesowi wolnej kultury umysłu. Kultura narzucona, stanowi nie tylko przeciwieństwo wolności człowieka, ale jest przeszkodą w procesie tworzenia kultury. Która od nauki do stylu ubierania się, rodzi się ze współpracy wszystkich ludzi. A więc kultura powinna być zakorzeniona w godności człowieka. Humanizacja kultury polega zatem i obejmuje rozwój moralny, kształcenie zmierzające do osiągnięcia cnót życia indywidualnego, społecznego i religijnego człowieka. Jan Paweł II w przemówieniu w UNESCO powiedział: „Nie ulega wątpliwości, że pierwszym i podstawowym faktem kulturalnym jest sam człowiek duchowo dojrzały- czyli człowiek w pełni wychowany, zdolny wychowywać samego siebie i drugich. Nie ulega też wątpliwości, że pierwszym i podstawowym wymiarem kultury jest zdrowa moralność; kultura moralna.” Inaczej kultura zamiast prowadzić do wzrostu, prowadzić będzie do upadku człowieka, do różnych zniekształceń.
Musimy rozejrzeć się w około, cóż takiego propnuje nam dzisiejszy świat.? Uporządkowane wartości, a może pewien chaos moralny który wkrada się w ludzkie uczucia zniewalająci manipulując człowiekiem.?
Wydaje się, że w dzisiejszym świecie człowiek skupia się bardziej na materii niż na wartościach duchowych. Jakby odczłowiecza się, zanika w nim jego osobowość. Gubi się sam w sobie. Co jest zatem tego powodem? Myślę że, jednym z takich powodów jest rozwój nowoczesnej techniki i cywilizacji masowej, a także oparcie kultury na zasadach handlowych. Poza tym w dzisiejszym świecie zanika twórcze myślenie- człowiek bardziej nastawiony jest na branie niż dawanie. Zanika twórczy stosunek do pracy, często wykonujemy coś w sposób czysto mechaniczny, nie dając nic z siebie. Kolejnym czynnikiem powodującym dehumanizację człowieka i kultury jest urzeczowienie relacji osobowych, podchodzenie do wielkich wartości danych i darowanych przez Stwórcę jako do rzeczy. Chociażby traktowanie ludzkiego ciała jak towaru które jest na sprzedaż. „ Ciało, nie jest już traktowane i postrzegane jako typową rzeczywistość osobową –pisze Jan Paweł II-jako znak i miejsce relacji z innymi, z Bogiem i ze światem. Zostaje sprowadzone do wymiaru czysto materialnego; jest tylko zespołem organów, funkcji i energii, których można używać stosując wyłącznie kryteria przyjemności i skuteczności.” Także źródłem dehumanizmu jest życie w lęku, że wytwory pracy ludzkiej zostaną obrócone w radykalny sposób przeciwko człowiekowi. Przykładem czego może być fakt zastąpienia ludzi na miejscach pracy – maszynami. Jest to powód zwiększenia bezrobocia, a także uniemożliwia twórczy rozwój człowieka. Powoduje nawet głębokie stany depresyjne, w które popadają ludzie nie mający pracy. Kolejnym zagrożeniem jest to, że człowiek naszych czasów poniżany jest przez systemy ekonomiczne, które wyzyskują całe zbiorowości. Poza tym występuje ucisk kulturowy wówczas gdy człowiek staje się ofiarą niektórych systemów politycznych lub ideologicznych, które zniewalają dusze narodu a także duszę konkretnego człowieka.
Sobór Watykański II nie potraktował jednak dehumanizacji jako nieuchronnej konsekwencji tych przemian. Co więcej, podkreślił, że powołaniem chrześcijanina jest troska o humanizację rzeczywistości doczesnej, o przystosowanie świata do wzniosłej godności człowieka. To właśnie podstawowe wartości takie jak: prawda, wolność, sprawiedliwość, solidarność, pokój, miłość są drogą nie tylko do osobistego samodoskonalenia się, ale i sposobem budowania autentycznego humanizmu i prawdziwej kultury.
Zatem kim jestem ja- człowiek.? Podmiotem czy przedmiotem kultury.?
Podmiotem o ile stanę się prawdziwym i autentycznym człowiekiem. Prawdziwym odbiciem Stwórcy...
Giovanni Bertoldo, u którego terminował Michał Anioł, powiedział kiedyś
po odejściu jednego ze swoich adeptów, że każdy rodzi się z pewnymi talentami, ale jakże szybko płomyk ten gaśnie u większości ludzi. Gaśnie ponieważ nie potrafi być twórczy, nie pozwala i nie dopuszcza aby Mistrz wykuł w nim –nieobrobionym kamieniu swe arcydzieło. Pomimo tego Stwórca nie rezygnuje, gdyż;
KAMIEŃ JEST NADZIEJĄ MISTRZA.!
Będąc kamieniem przydrożnym, damy zaledwie odpoczynek przechodniowi.
Będąc wykutym w kamieniu arcydziełem, ozdobimy codzienność smutnych ludzi.starań, aby świat był lepszy, pamiętając że
KAŻDY CZŁOWIEK JEST NADZIEJĄ STWÓRCY...!


autor. Mag My


BIBLIOGRAFIA





Ef 2, 1-10.19-20.
Gaudium et spes, 59.
Ingarden. R, Książeczka o szczęściu, Warszawa 1998.
Jan Paweł II, Evangelium Vitae 23, s.43.
Jan Paweł II, Przemówienie do przedstawicieli świata kultury Rio de Janerio 1lipca 1980 w:Ewangelia i wiara, red. ks. M.. Radwan SCJ, T. Gorzkula, K. Cywińska, Rzym 1986, s.84.
Jan Paweł II, Przemówienie w UNESCO, 2czerwiec 1980.
Jr 31, 31-34.
KDK 12, 24, 26, 27, 40.
KDK, 91.
KKK 1699-1715; 1752.
Ks. Homa. T, Kulturotwórczy i polityczny wymiar działalności edukacyjnej, w: Horyzonty wiary.
Ks. Homa. T, Kulturotwórczy i polityczny wymiar działalności edukacyjnej, w: horyzonty wiary (3),s.9.
Mirek. Z, Tożsamość człowieka w kontekście relacji natura- kultura- sacrum, w: Horyzonty wiary (3), s. 33.
Mirek. Z, Tożsamość człowieka w kontekście relacji natura- kultura- sacrum, w: Horyzonty wiary (3), s.34.
Rdz 1, 26-29; Rdz 2, 5-25.
RH 13, 15-16.
Rz 8, 14-17.
Szczepańska. A, Estetyka Romana Ingardena, Warszawa 1989.
Trocguer le .R, Zarys antropologii chrześcijańskiej, Paryż 1968, s.9.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ankieta
Irlandia

podoba mi sie

nie podoba mi sie

chciał(a)bym tam pojechać

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Na bloga liczniki

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie