Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kategorie Newsów ˇ Galeriaśroda, Maj 23, 2018
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
FAQ
Download
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Dodaj newsa
portal katolicki
wyszukiwarka
Piotr Szczęch
Piotr Szczęch - j.angielski
Piotr Szczęch 1
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 7
Najnowszy Użytkownik: kasio
Na Forum
Najnowsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Najciekawsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Ostatnie Artykuły
Kim są dobrzy rodzic...
Człowiek podmiotem k...
Alkoholizm
kim jestem ja człowi...
Cyfowy świat mp3
Witamy
Kiedy chce się przeniknąć tajemnice życia, największym problemem jest oczywiście zauważenie znaków.
Alkoholizm
Dodane przez killer dnia kwiecień 14 2011 16:05:50
Pewien wieśniak upolował kiedyś sokoła i uwiązawszy go za jedną nogę przytwierdził sznurem do klepiska. Sokół nie mógł się pogodzić z tym, aby żyć jak kura. Nieustannie szarpał swój sznur, przywiązany do deski kurnika .Wpatrywał się w niebo i usiłował wzbić się w nie. Jednak sznur bezlitośnie przyciągał go z powrotem na ziemie. Zmagał się tak tygodniami, aż zdarł z łap całą skórę i zniszczył swoje piękne skrzydła W końcu zrezygnował z walki. Po kilku miesiącach zaczął mu nawet smakować kurzy pokarm. Potem przyzwyczaił się do grzebania w ziemi. I w ten sposób nie spostrzegł nawet, że jesienne deszcze i zimowy śnieg rozpuściły sznur, którym był przywiązany do ziemi. A wystarczyłoby jedno najzwyklejsze porwanie się do lotu i sokół znów wróciłby na wolność i stał się panem nieba. Ale nie uczynił tego.


Miał szansę. Jednak nie wykorzystał jej. Można pytać, zastanawiać się, dlaczego? Dlaczego nie wrócił do swojego normalnego życia. Na wolność, gdzie byłby szczęśliwy. A może on już po prostu nie potrafił inaczej żyć. Utożsamił się z czymś co tak naprawdę nie było nim. Cóż zatem było tego powodem?
To tak jak na pielgrzymce, jak ktoś zauważy na początku dnia zachmurzone niebo, potrafi przez cały dzień iść w przeciwdeszczowym płaszczu, tak i w życiu ważne jest pierwsze nastawienie człowieka. Ważny jest obraz świata, który nakreśla małemu dziecku rodzina. Bowiem jeśli coś zostanie zaburzone w tym obrazie, dziecko traci swą tożsamość, a jego zachowaniami zaczynają kierować podświadome mechanizmy obronne. Wówczas zaczynamy obserwować pewne zmiany w zachowaniach, podobne do zachowań orła z przytoczonej wcześniej powiastki.
Zachwiany obraz rzeczywistości, który jest spowodowany chorobą alkoholową. To
w naszym społeczeństwie fakt coraz powszedniejszy. Jeden alkoholik angażuje w swój problem co najmniej jedną osobę (żonę), a zazwyczaj kilka osób (dzieci, znajomych itd.). Dostępne więc cyfry dotyczące alkoholizmu należałoby pomnożyć przez liczbę osób z najbliższego otoczenia alkoholika, aby zdać sobie w pełni sprawę z wagi problemu. Jedna osoba pijąca w rodzinie wpływa destrukcyjnie na życie wszystkich swoich bliskich. Bliscy alkoholika tworzą wspólnotę, którą łączy cierpienie, wstyd, bezradność, lęk, strach, poczucie winy, gniew, złość i agresja, a to powoduje, że zachowania tych ludzi odbiegają od pewnej normy.
Czym są i w jaki sposób przejawiają się owe zaburzenia zachowań zwłaszcza u dzieci
z rodzin dotkniętych chorobą alkoholową? To pytanie staje się bardzo ważne we współczesnym świecie, gdzie niezbędna jest umiejętność adaptacji do nowych i trudnych zadań życiowych. Dotyczy to dzieci, które dorastając, wchodzą w różne relacje interpersonalne.
Na rozwój osobowości dziecka składa się wiele czynników, które wzajemnie współdziałają. Wymienić tutaj należy: czynniki organiczne, środowiskowe, świadomy proces wychowawczy oraz aktywność i własną działalność rozwijającej się osoby. Dziecko przychodzi na świat z określonymi zadatkami organicznymi zarówno w anatomicznej strukturze narządów, jak i w pewnych gotowych formach ich funkcjonowania. Już ośrodkowy system nerwowy kilkumiesięcznego dziecka jest rezultatem współdziałania przekazywanych mu drogą dziedziczenia właściwości gatunkowych i osobniczych oraz bodźców świata zewnętrznego. Ośrodkowy układ nerwowy jest poddawany ciągłemu działaniu pewnej liczbie bodźców, które kształtują go i przekształcają. Świadomy proces wychowawczy ma za zadanie z jednej strony – regulować różnorakie bodźce płynące ze środowiska na dziecko, z drugiej zaś kierować jego własną działalnością. Nie możemy jednak oczekiwać, aby te wpływy wywołały pozytywne skutki, choć również bez tego wpływu nie ukształtujemy osobowości dziecka.
Najważniejszą rzeczą według mnie jest rola, jaką odgrywa dom rodzinny. Jest to pierwsze miejsce, w którym zdobywa ono swoje doświadczenia i poznaje zasady współistnienia i współżycia z ludźmi. Atmosfera panująca w domu ma istotne znaczenie dla kształtowania się osobowości małego człowieka i w wielu przypadkach rzutuje ona w decydującym stopniu na całe jego przyszłe życie. Wpływ nadużywania alkoholizmu zwłaszcza przez rodziców, na sytuację domową i szkolną dzieci i młodzieży jest dominujący. Staje się przyczyną tzw. zaburzeń czyli: zachowań które odbiegają od stereotypowych oczekiwań społecznych, bowiem każde społeczeństwo posiada system obowiązujących ogólnie norm. Łamiąc je popełnia się wykroczenie przeciwko panującemu prawu lub łamie prawa nienapisane, które obowiązują w danej społeczności. Zachowania dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi, są takim przykładem wykroczenia przeciwko prawom nienapisanym.
To właśnie w rodzinach alkoholików obserwuje się niezaspokojenie podstawowych potrzeb rozwojowych dziecka, co w konsekwencji prowadzi do niepowodzeń szkolnych
i trudności wychowawczych. Dzieci z takich rodzin mogą stać się łatwiej niż inne niedostosowanymi społecznie i powiększyć liczbę osób nałogowo pijących . Rodzice, którzy nadużywają alkoholu zarówno do synów, jak i do córek wykazują nadmierny dystans, brak czułości we wzajemnych stosunkach. Powoduje to u ich dzieci chorobę sierocą. Taka postawa rodzica, budzi w dzieciach agresję, nieposłuszeństwo, kłótliwość, wiele często bywa karanych za kradzież oraz wykazuje reakcje nerwicowe, zachowania aspołeczne i zachwiania w rozwoju emocjonalnym i intelektualnym. Odrzucenie rodzicielskie oddziaływuje na dziecko niekorzystnie. Dziecko ciągle czuje się zagrożone i reaguje skomplikowanym zespołem emocjonalno – obronnym, obniżającym poziom organizacji czynności, odporność psychiczną czy też próg tolerancji na frustrację . Natomiast szczególnie chłopcy odrzuceni przez rodziców wykazują zachowania agresywne, negatywne nastawienie do otoczenia a także szukają kontaktów społecznych z rówieśnikami .
W takich rodzinach małżonkowie często bywają skłóceni, żyją w napięciu, w atmosferze niepewności i zagrożenia. Niepowodzenia małżeńskie przenoszone są na stosunek emocjonalny do dziecka, w ten sposób powstaje sytuacja darzenia go dużą ilością uczuć negatywnych. Wyraża się to w obojętności, bardzo często wrogości wobec dziecka. Panująca atmosfera w rodzinach o negatywnych stosunkach emocjonalnych między mężem a żoną ma wpływ na stosunki między rodzeństwem. Wrogi stosunek rodziców do siebie wytwarza ogólne wewnętrzne napięcie w rodzinie, co odbija się na kontaktach rodzeństwa między sobą. Dziecko mając żal do rodziców za to, że darzone jest mniejszym uczuciem niż tego potrzebuje, nie umie dawać uczucia innym. Proces socjalizacji dziecka jest bardzo ważny, więc jeśli zabraknie ciepła rodzicielskiego, nastąpi pewne zaburzenie w osobowości tej najmniejszej jednostki. Owym zachwianiem może być ogromne poczucie winy. Słownik psychologiczny definiuje poczucie winy jako ”nieprzyjemny stan emocjonalny spowodowany przekroczeniem przez daną osobę uznawanych przez nią norm społecznych, moralnych lub religijnych” . Pojawia się ono, gdy osoba dochodzi do przekonania, że narusza własne standardy. Towarzyszy temu zazwyczaj obniżone poczucie własnej wartości . Zbliżone, choć nieco poszerzone rozumienie tego stanu zawiera kolejna definicja. Poczucie winy ”jest wynikiem zespołu uczuć negatywnych wobec samego siebie, czy to jako osoby indywidualnej, czy to jako grupy, połączonej faktem niedopełnienia własnego obowiązku związanego z kimś lub czymś” . Natomiast według Freuda emocja ta rodzi się w duszy dziecka, gdy rodzice je źle traktują, co powoduje w nim smutek i lęk przed utratą miłości rodziców . W istocie bowiem początki tego, co stanie się poczuciem winy, naznaczone są lękiem i egocentryzmem, a także seriami frustracji, jakie są udziałem dziecka. Istotą dzieciństwa w rodzinie alkoholowej jest uczestnictwo przede wszystkim emocjonalne w oskarżaniu i obwinianiu jednej ze stron za picie drugiej . Odgłosy kłótni, urazów, płaczu są dla dziecka bolesnym oskarżeniem. Swą niemożność mediacji między skłóconymi rodzicami odczuwa jako winę. Głęboko i na długo zapamiętuje częste hasła oskarżycielskie głoszone przez ojca alkoholika typu ”piję przez ciebie...” . Niekiedy takie dzieci zaczynają sądzić, że słusznie są bite, poniżane, bo na to zasłużyły. Są przeświadczone, że w nich samych tkwi tajemne zło, które prowokuje innych do czynienia mu krzywdy . Konsekwencją poczucia winy u dziecka w rodzinie alkoholowej jest nadmierna lękliwość, płaczliwość, agresywność, wybuchowość, trudności ze snem, brak apetytu lub przejadanie się, moczenie nocne, zaburzenia w kontaktach z innymi ludźmi . Tym samym ogranicza ono i burzy normalne funkcjonowanie dziecka w społeczeństwie.
Kolejnym skutkiem nadużywania alkoholu przez rodziców jest przemoc w rodzinie. Ona powoduje poważne zaburzenia w zachowaniu dziecka. Jeśli w rodzinie dochodzi do przemocy, to prawie zawsze uczestniczą w tych zdarzeniach dzieci. Nawet jeśli nie są bite, to i tak owe zdarzenia mają ogromny wpływ na ich życie. Dzieci przyjmują zaobserwowany w domu model relacji małżeńskich za jedyny właściwy. Takie zachowanie jest dla nich normą. Stosowana przez rodziców przemoc odciska swój ślad w psychospołecznym funkcjonowaniu dziecka. Niekorzystnie też wpływa na proces jego rozwoju intelektualnego, fizycznego i społeczno – emocjonalnego. Ze względu na fakt, że sprawcami tego zjawiska są osoby najbliższe, które powinny zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa i być podporą we wszystkich jego trudnych momentach, sytuacja dziecka bitego i maltretowanego fizycznie i psychicznie staje się bardzo trudna ze względu na osamotnienie i fizyczne zagrożenie. Naturalnym odruchem takiego dziecka w chwili zagrożenia jest strach, który osiąga siłę najwyższą, a że ucieczka od strachu nie jest zawsze możliwa, po pewnym czasie pojawia się zobojętnienie. Zachowanie dzieci poddawanych takiemu zjawisku objawia się tym, że na zewnątrz są bardzo poważne, wykraczające obowiązkami poza swój wiek, biorące na siebie całą odpowiedzialność za sytuacje jakie je spotykają. Natomiast w środku mają małego, zalęknionego, wołającego o miłość i ciepło – króla. Ten wewnętrzny król to inaczej małe wieczne dziecko, które żyje do końca jego dni. To zamieszkujące gdzieś głęboko dziecko sprawia, iż oglądany świat staje się w jakiś sposób skrzywiony, gdyż patrzy się na niego przez pryzmat doświadczeń z dzieciństwa. Człowiek który utracił swojego wewnętrznego króla, swoje dzieciństwo, nie wie, o czym wolno mu decydować. Zagubienie, niepewność siebie to wyznacznik jego zagubionego serca.
Ta niepewność jutra i brak bezpieczeństwa sprawia, że wśród nieletnich zwłaszcza
z rodzin patologicznych, rośnie drastycznie krzywa samobójstw, depresji, zażywania narkotyków, do głosu dopuszcza się złe instynkty: walki, agresji i śmierci. Ten proces powolnego niszczenia króla często rozpoczyna się bardzo wcześnie. I tak na przykład znęcanie się nad dziećmi do trzeciego roku życia powoduje zaburzenia mowy, motoryki procesów poznawczych, zaburzenia zdolności uczenia się, depresję, kompleks niższości, nadpobudliwość, zachowania kompulsywne, tiki i fobie. Ich sen jest płytki, przerywany, niespokojny. Ponadto obserwuje się tłumienie żywych reakcji, szczególnie przy zadawaniu dziecku bólu, tłumi ono płacz i kurczowo trzyma się rodzica albo przeciwnie – wykazuje słabe reakcje niepokoju przy odłączeniu od niego. Niektóre dzieci krzywdzone przejawiają postawę zdecydowanie wycofującą, są one depresyjne ze skłonnością do izolacji, która ma poważne skutki. Dziecko takie odsuwa się od społeczeństwa, rówieśników. Wycofuje się z tych miejsc, gdzie z powodu sytuacji w rodzinie może zostać wyśmiane, zlekceważone, bądź poniżone. Takim miejscem może być również szkoła i tu pojawiają się kolejne problemy, kolejne odejście od pewnych norm. Dziecko nie czuje się dobrze, brakuje mu poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, pewne braki w nauce powodują, że przychodzi na lekcje nieprzygotowany, zaczyna wycofywać się, staje się agresywny w stosunku do swoich kolegów, nauczycieli, kłamie, wagaruje. Coraz częściej kombinuje jakby nie pójść do szkoły. Natomiast w środowisku pozaszkolnym znajduje ucieczkę często w paleniu papierosów, piciu alkoholu, braniu narkotyków. Zaburzona zdrowa emocjonalność powoduje niekończący się łańcuch anormalnych zachowań, których główna przyczyna leży w chorobie alkoholowej jednego z rodziców.
Największe jednak różnice w zachowaniu między dziećmi krzywdzonymi
a wyrastającymi w prawidłowych środowiskach rodzinnych ujawniają się we wzroście agresywności. Agresja pojawia się w zachowaniu werbalnym i fizycznym, niekiedy w formie czynności symbolicznych. Skłonność do agresywnego zachowania kształtuje się pod wpływem specyficznych doświadczeń okresu dzieciństwa, zwłaszcza takich, jak frustracja potrzeb emocjonalnych, podleganie brutalnym karom oraz obserwowanie brutalnych modeli – ojciec, matka . Natomiast mechanizm tzw. modelowania, sprawia, że dzieci które doświadczyły jakiejkolwiek agresji, powielają ten wzór zachowania. I co gorsze identyfikują się często bardziej z agresorem niż ofiarą, ponieważ agresor reprezentuje zachowania nagradzane: władzę, siłę, dominację. Zahamowane reakcje emocjonalne dziecka powodują iż staje się ono jakby ślepym, głuchym, niemym świadkiem a niekiedy powiela ową przemoc. Jest to mechanizm psychologiczny utożsamiania się czyli identyfikacji dziecka z osobą ”wzorcową”. Nie zawsze jest to uświadomione pragnienie. Rodzice więc są pierwszymi osobami w życiu dziecka, reprezentującymi tzw. ”społeczność ludzką”. Od ich zachowań i postaw będzie zależało, jaki obraz tej społeczności utrwali się w świadomości dorastającego dziecka. Na bazie identyfikacji rozwija się proces internalizacji tzn. uwewnętrznienie określonej wartości, którą te osoby reprezentują. Tak też wzajemna miłość ojca i matki wpływa dodatnio na odnoszenie się rodzeństwa do siebie poprzez naśladowanie czyli społeczne uczenie się. U takich dzieci można zaobserwować również silne przywiązanie do siebie i zaangażowanie w niesienie wzajemnej pomocy. Natomiast w rodzinie o słabej więzi emocjonalnej, uczuciowej dzieci kierują dużo uczuć pozytywnych do kogoś nieznanego, spoza rodziny do ”Pana – Nikt”. Dziecko widzi w tej osobie spełnienie swych oczekiwań. Jest to wyobrażenie o człowieku, który ma być bliski, a może byłby kimś, kto zastąpiłby uczucia ojca czy matki. W rodzinach przystosowanych nie jest potrzebny dzieciom ktoś spoza rodziny. Ich potrzeby zaspokajane są przez członków rodziny. W tych rodzinach również występują pewne zachwiania jednak one nie doprowadzają do zaburzeń równowagi uczuciowej czy zmian w zachowaniu członków rodziny, konkretnie – dzieci. Rodzice ci w przeciwieństwie do rodziców nadużywających alkoholu, akceptują siebie, swoje role rodzicielskie ojca czy matki. Wpływając jednocześnie na wytwarzanie się pozytywnych stosunków między członkami rodziny. Opartych na miłości i spokoju, gdzie wszyscy jej członkowie dobrze się czują i chętnie ze sobą przebywają. Tak! Nasze życie kształtują ci, którzy nas kochają – i ci, którzy odmawiają nam miłości .
Trwałym śladem wyrastania w anormalnym świecie jest również nieumiejętność przez dziecko realizacji potrzeb w sposób społecznie akceptowany, co w konsekwencji prowadzi do odwrócenia ról i związanego z nim poczucia zwiększonej odpowiedzialności. To odwrócenie ról przejawia się w pseudodojrzałych zachowaniach w dzieciństwie i infantylizacji społecznej w wieku dojrzałym. Mechanizm tego jest dość prosty. Od najwcześniejszych lat dzieci z rodzin alkoholowych, dzieci krzywdzone są przyzwyczajone do zaspokajania podstawowych potrzeb, do przyjmowania odpowiedzialności za siebie, a nierzadko za innych, również za własną niedojrzałość, brak perfekcjonizmu, niepowodzenia rodziców, kłopoty rodzinne itp. To rodzi specyficzne przekonanie w dziecku, że rodzice nie mają obowiązku troszczyć się o niego.
Nadużywanie alkoholu przez rodzica powoduje również to, że dzieci wchodzą
w podobny schemat zaburzeń zachowań tzn. tracą orientację i naśladują postępowania rodzica i model picia obowiązujący w danej grupie społecznej. Wiele z nich kopiując często nieuświadomione, nadużywanie alkoholu dostrzega jako zwykły rytuał dorosłych. W wielu takich rodzinach dzieci biorą udział w piciu alkoholu przy różnych okazjach, a niekiedy także bez okazji. Co powoduje znaczne zaburzenia zachowań, osobowości czy charakteru. Przeszkadza zdecydowanie tworzeniu się hamulców społecznych wszelkiego działania popędowego. I tu można wskazać na prymitywne, destrukcyjne zachowania: kult siły fizycznej wobec młodszych i przemoc wobec słabszych, egoizm, egocentryzm, nieposzanowanie starszych, lekceważenie obowiązków szkolnych i apoteozowanie wszelkiego cwaniactwa,
a w konsekwencji ucieczki z domu. Dzieci takie trafiają do melin złodziejskich, gdzie spotykają się z innymi uciekinierami, tam planują pierwsze napady i rozboje. To właśnie powielany często schemat – nadużywania alkoholu jest bezpośrednią przyczyną dokonywania przestępstw przez nieletnich.
Konsekwencją anormalnego wychowania dziecka przez rodzica alkoholika jest również zdecydowany brak uczuć rodzinnych, obojętność wobec losów najbliższych, a nawet swojego losu, brak jakichkolwiek motywacji do zdobycia zawodu i ułożenia sobie życia na właściwym poziomie. Ogólnie mówiąc dziecko takie negatywnie nastawia się do otoczenia i do siebie. Powodem tego jest poczucie wielkiego skrzywdzenia. Takie dzieci z poczuciem krzywdy wyrządzonej im przez osobę najbliższą, nie ograniczają swych negatywnych uczuć do osoby krzywdziciela, ale rozszerzają je na całe otoczenie. Czują się krzywdzone przez wszystkich . Przy tego typu nastawieniach dzieci popadają często w nerwice depresyjne. Świat jest dla nich szary, smutny, a nawet same sobie takimi mogą się wydawać. Takie dzieci czują wewnętrzną pustkę i nikogo nie kochają . Ich życie staje się jedynie oczekiwaniem przykrości, co łamie po pewnym czasie ich odporność psychiczną. Potem takie dziecko wykazuje nerwice sytuacyjne, jeszcze większa część sprawia ogromne trudności dydaktyczno – wychowawcze.
Osłabiony układ nerwowy dziecka, zaburzenia emocjonalne, niski kulturowo poziom środowiska rodzinnego, z którego pochodzą, zaniedbania pedagogiczne, to wszystko powoduje, że ogólny poziom inteligencji takiego dziecka pochodzącego z rodziny nadużywającej alkoholu jest niższy w porównaniu z dziećmi z rodzin normalnych. Rodzic, który zapewnia dziecku korzystne dziedziczne podłoże, a także sprzyjające warunki społeczno – ekonomiczne całej rodzinie, powoduje, że średnie wyniki inteligencji dzieci wzrastają. W przypadku braku dobrego gruntu, proces rozwoju inteligencji ulega degradacji. Również ograniczony kontakt takich dzieci
z ludźmi dorosłymi nie pozwala wzbogacać zasobu słów, pojęć, myślenia logiczno – matematycznego, a także wiadomości. Mimo łatwiejszego niejednokrotnie kontaktu z rodzeństwem, niż z rodzicami, dzieci wytwarzają specyficzny dla danego środowiska system komunikacji słownej, zwykle jednak brakuje postaw do opanowania precyzyjnej werbalizacji myśli. Wzajemne porozumiewanie się ograniczone jest do spraw związanych z biologicznym zaspokojeniem potrzeb, do wspólnej zabawy, gdy tymczasem emocjonalnie prawidłowe kontakty z rodzicami wytwarzają potrzebę słownej ekspresji własnych przeżyć, związanych
z percepcją otaczającego świata . W szkole u takich dzieci zaobserwować można stałe uczucie zmęczenia i zwiększonej męczliwości zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej. Na twarzy rysuje się znużenie. Podczas rozmów stwierdzają, że czują się fizycznie jak po ciężkiej pracy lub po wyczerpującej chorobie, odczuwają bóle w mięśniach, szczególnie przy dużym zdenerwowaniu miewają bóle głowy. Czują się zmęczeni, nie mogą skoncentrować uwagi, wezwani do odpowiedzi jąkają się i zacinają, mają trudności w zapamiętywaniu. Wszystko im przeszkadza, nie rozumieją, co przed chwilą przeczytali. Proste zadania z matematyki, fizyki czy chemii są dla nich trudne i męczące. Dzieci te niechętnie biorą też udział w zabawach i lekcjach wychowania fizycznego ze względu na to, że wstają rano zmęczeni bo dręczą ich koszmarne sny, w nocy bardzo często budzą się, a później jest im trudno zasnąć. Wynika to być może z negatywnego nastawienia emocjonalnego do czekającego ich dnia .
Gdy dzieciństwo jest odarte z beztroski i bezpieczeństwa i gdy miłość do rodziców miesza się z nienawiścią, trudno dziecku ukształtować zdrową tożsamość. Zamiast być sobą, gra role będące formą przystosowania się do nienormalnej atmosfery rodzinnego domu, w którym alkohol i rodzic nadużywający go są najważniejsi. Postawa obronna i odejście od samego siebie może narzucać pewne zbroje emocjonalne, sztywne, schematyczne sposoby działania, które choć niewygodne, pozwalają unikać kontaktu z bolesną rzeczywistością. Dziecku takiemu trudno znaleźć równowagę między ”ja” a ”inni”. Ma problemy zarówno z dawaniem, jak i braniem czegokolwiek od ludzi. Zdarza się, że nie do końca akceptuje siebie jako kobietę (mężczyznę) i nie zawsze pozwala sobie czerpać siłę i akceptację z faktu, że jest istotą płciową. Dziecko to wyrasta w rodzinie, w której obszary psychologiczne poszczególnych osób przenikają się,
a granice są chaotyczne i niejasne. Członkowie rodziny wchodzą w swoje terytoria psychologiczne i robią coś ”za kogoś”, ”dla kogoś”, oczekując, że i ktoś zgadnie ich potrzeby, będzie za nich myślał, planował i wykonywał. Uczy się więc, że coś ”musi”, a nie że coś ”wybiera” i na coś ”decyduje się”. Autonomia jest prawem jednostki do budowania niepowtarzalnego kształtu własnej osoby i osobistej wersji swego życia. Dziecko z rodziny alkoholicznej nie ma ukształtowanych granic swojego ja, nie odróżnia swojego lęku od cudzego, nie wie, co jest jego zadaniem, co podlega jego wpływowi, a co nie. J. Bradshaw rozpatruje kształtowanie się tożsamości dziecka z rodziny alkoholicznej jako pierwotne zakorzenienie
we wstydzie i proces mistyfikacji (pierwotnego zaczarowania). W kompulsywnej rodzinie alkoholicznej jest obecnie tak dużo wstydu, że stale odbywa się przekazywanie go w relacjach interpersonalnych. Bezwstydne zachowania rodziców sprawiają, że dzieci muszą przejmować ich wstyd, który oni ukryli za obronami ”ja”. Jest to pierwsze stadium procesu mistyfikacji. Drugim stadium jest zjawisko głębokiego transu, który koresponduje z tym, co Freud nazwał obroną ego. Tak jak więzy wstydu powstają zawsze w relacjach z osobami znaczącymi, tak poczucie bezradności i bezsilności jest źródłem wiążącej siły doznanego wstydu. Wewnętrzną reakcją na takie doświadczenie jest poczucie zamrożenia lub zaszczucia, z którym wiążą się pragnienia znalezienia natychmiastowej ulgi. Trans jest także ucieczką od bólu. Dziecku w rodzinie alkoholicznej nie daje się możliwości odreagowania trudnych przeżyć, zgodnie z zasadami: ”Nie mów” i ”Nie czuj” . Tras wiąże się również z przeżywaniem zmienionego stanu świadomości (np. zapominania, zagapienia się, itp.). Zmieniony stan świadomości jest czymś odmiennym od stanu, w którym jednostka spędza większą część swych godzin czuwania . W rodzinach alkoholicznych ze względu na stan chronicznego napięcia emocjonalnego stan transu (zmienionej świadomości) staje się sposobem na życie.
Przeciwieństwem wpadania w stan tzw. odrętwienia, transu u dzieci z rodzin alkoholicznych jest uzewnętrznienie przeżyć. Przejawia się ono w prymitywnych reakcjach histerycznych. Nieadekwatne, histeryczne reakcje emocjonalne prowokowane są przez wszelkie rozkazy, zakazy lub odmowę spełnienia woli dziecka ze strony dorosłych. Dzieci te dążą do bycia w centrum uwagi, lubią podporządkowywać sobie innych ludzi, kierować nimi. Mają wobec tego problemy z funkcjonowaniem w grupach rówieśników. Warto wspomnieć, że reakcja histeryczna w postaci mutyzmu ogólnego lub wybiórczego (całkowity lub częściowy zanik mowy) może nastąpić na skutek doznania przez dziecko urazu czy doświadczenia odsunięcia od rodziny .
Dziecko alkoholika wraz z wejściem w dorosłość może również podświadomie stosować pewne sposoby chroniące je przed życiem w bliskości uzależnienia i płynących z niego konsekwencji. Jednak, choć uwikłanie w przeszłość, wadliwe strategie życiowe, uwikłanie w sprawy walki i obrony oraz zablokowanie zdolności do uczenia się z doświadczeń życiowych, wpływają na cały sposób życia i kontakty ze światem, to jednak możliwe jest wybaczenie. Jest ono powolnym procesem, a jego rezultatem jest; przewartościowanie i przebudowa całego złożonego obrazu rzeczywistości i naszego w niej miejsca, tożsamości. Przebaczenie prowadzi poprzez nazwanie krzywdy, przywłaszczenie krzywdy, oskarżenie krzywdziciela, wyrównanie rachunków do wybaczenia mu, z poniechaniem dalszych żalów i porachunków . E. Woydyłło pisze, że można wybaczyć niewybaczalną krzywdę”[...] bez względu na to, co dzieje się z alkoholikiem, ale jedynie wtedy, gdy bliscy potrafią wybaczyć i wyzwolić się z roli wiecznie krzywdzonych ofiar”. Dodaje, że”[...] kat nie istnieje, gdy nie ma ofiary”.
Zatem do ludzkiego wnętrza, uzdrowienia, wybaczenia należy zastosować analogiczne metody cierpliwej pielęgnacji kwiatu! Wszelkie usiłowania przyspieszenia tego procesu spowodują z pewnością wewnętrzny uwiąd i uniemożliwią pełny rozkwit. My dorośli, możemy jedynie ten mały podeschły kwiat podlać kroplą naszej miłości.
Wszyscy byliśmy kiedyś dziećmi. Stwierdzenie to wydaje się zupełnie oczywiste,
a jednak nie jest ono do końca prawdziwe. Dziecko, którym kiedyś byliśmy, nie odeszło bowiem wcale w niepamięć, w świat z którego nigdy nie usłyszymy jego głosu. Dziecko żyje w nas nadal. Żyje w tych skrzywdzonych, małych, bezbronnych istotach. Dajmy im więc czas, poczucie bezpieczeństwa i zainteresowanie. Aby choć trochę poczuli się szczęśliwi. Wydaje mi się, że jednym z powodów osiągnięcia szczytów doskonałości w swych dziedzinach przez takie wielkie osobowości, jak Picasso, Einstein, Mozart było udane dzieciństwo. Spróbujmy więc pokazać tym, których dzieciństwo było i jest jedną szarą plamą – że też są wartościowymi ludźmi i też mogą coś w życiu osiągnąć.
Zróbmy coś, aby już więcej nie musieli krzyczeć:

„ (...) Gdybyście wiedzieli, co to znaczy umierać ze strachu. Strachu przed sobą, przed innymi, przed wami, dorosłymi ... Z lęku przed przyszłością: później, później, później...
Jesteśmy spragnieni, a nikt nam nie daje pić.
Jest nam zimno, a nie ma nikogo, kto by nas odział.
Jesteśmy wygnańcami, skazanymi na jedno z dwojga: staniemy się twardzi albo zginiemy.
Jesteśmy ofiarami waszej obojętności.
Zaś kaci naszego dzieciństwa, jakby chcąc uciszyć swoje sumienie, oferują nam przyjemności, wygody i coraz lepsze szkoły.
Zniewoleni naszą ogromną wrażliwością, nienasyconymi pragnieniami i organicznym strachem, bierzemy wszystko, co nam dają...narkotyki, seks...
Bóg żąda od was rachunku za nasz rozpaczliwy krzyk, stłumiony waszym dążeniem do sławy, zysku. Nastolatek nie jest opłacalny, chce ciągle więcej.
Ani wy, dorośli, ani księża, ani urzędnicy kościelni nie ruszyliście palcem, abym odkrył Boga. Najwyższy czas, aby wami potrząsnąć, inaczej będziecie musieli odpowiedzieć za nasze zmarnowane dusze.
Zarówno licea, jak i gimnazja to umieralnie. W moim liceum jest 3500 uczniów i ani jednego dorosłego, który by ich wysłuchał i pocieszył.
Ale mamy Chrystusa. On moją nadzieją, jest młody, jest nasz i On osusza nasze łzy.
KOŚCIELE! PAMIĘTAJ O SWOICH DZIECIACH!

autor. Mag My
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ankieta
Irlandia

podoba mi sie

nie podoba mi sie

chciał(a)bym tam pojechać

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Na bloga liczniki

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie